Zlot Mitsumaniaków za:

Wybierz skórkę:




Historia Mitsubishi - 4 PDF Drukuj Email
Spis treści
Historia Mitsubishi1234Wszystkie strony

 

W latach 80. firma nasiliła ekspansję zarówno w Europie, jak i w Ameryce. Oferowała głównie modele rodzinne, takie jak nowe generacje Galanta, Lancera oraz Colta. Firma była aktywna w sporcie, lecz początkowo jej samochody odnosiły sukcesy głównie w rajdach organizowanych na południowej półkuli. Przełomem było wprowadzenie do sprzedaży sportowego coupe Starion. Samochód nazywano wprawdzie "Porsche dla ubogich", lecz dzięki niemu Mitsubishi przestało się kojarzyć wyłącznie z nudnawymi autami dla mieszczuchów z wężem w kieszeni.
Bardzo ważnym modelem okazał się terenowy Pajero (na wybranych rynkach sprzedawany jako Montero), premiera roku 1982. Wprawdzie od lat 50. firma montowała terenowe samochody będące kopią pierwszych Jeepów, a nawet sprzedała na nie licencję indyjskiej firmie Mahindra, lecz nie były one znane w Europie ani Ameryce. Pajero był jedną z pierwszych łatwych w prowadzeniu, solidnych, a przy tym eleganckich japońskich terenówek. Wóz zdobył wiele nagród, nie tylko w rodzimej Japonii, ale też w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Australii. W 1983 r. wygrał w swojej klasie rajd Paryż-Dakar. Później wielokrotnie wygrywał inne zawody. Rywale nigdy nie odzyskali spokoju. Nie ryzykując zbyt wiele, można się założyć, że moda na terenówki zaczęła się od Pajero. Przynajmniej w Polsce, gdzie w początku lat 90. reklamowano go chwytliwym, zakorzenionym w narodowej tradycji sloganem: "Jeśli chcesz, żeby sąsiadów trafił szlag spróbuj Pajero". Słabszym echem odbiła się prezentacja w 1983 r. kombi z podwyższonym dachem Space Wagon. Dziś określilibyśmy je jako minivana. Wówczas na samochody takie, przypominające Renault Espace czy Plymoutha Voyagera, mówiono "tallboy" "wysoki chłopiec". Samochody niszowe, takie jak Space Wagon czy Starion oraz popularne sedany i hatchbacki zbudowały w latach 80. podstawę do dalszego rozwoju Mitsubishi.

Modelami Galant, Celeste i Lancer w połowie lat 70. Mitsubishi rozpoczęto szturm na europejskie rynki.





FABRYKA ZAMIAST CŁA

W Ameryce, a w mniejszym stopniu również w Europie, producenci podnieśli alarm, że "ich" rynki zalewa fala japońskich samochodów. Żądali, by dać jej odpór za pomocą wysokich ceł oraz limitów importu. Japończycy nie kryli niezadowolenia, ale nie przeszkodziło im to jasno myśleć. Toyoty, Hondy i Suzuki jeździły już po drogach całego świata. Trudniejsza część pracy, przekonanie kierowców, że warto kupować japońskie samochody, była już zrobiona. Teraz można było liczyć na lojalność wielu z nich i z większym spokojem planować kolejne posunięcia.
Strzałem w dziesiątkę był pomysł budowy własnych fabryk za granicą, w krajach będących ważnymi rynkami zbytu. Szeroki uśmiech rozjaśniał twarz każdego premiera rządu, który słyszał, że nowe zakłady będą produkować nie tylko na rynek wewnętrzny, ale także na eksport do krajów ościennych.
W październiku 1985 r. Mitsubishi założyło wspólnie z Chryslerem spółkę jointventure DiamondStar. W fabryce w miasteczku Normal w stanie Illinois budowano sportowe samochody dla Chryslera, a do września 1988 r. było to jedyne miejsce produkcji coupe Mitsubishi Eclipse, sprzedawanego też jako Plymouth Laser i Eagle Talon. W 1991 r. Japończycy wykupili udziały Amerykanów, ale nadal poza własnymi modelami produkują w niej wybrane, sportowe samochody ze stajni Chryslera.
Podobne porozumienie Japończycy zawarli z Volvo. W listopadzie 1991 r. przejęli 1/3 udziałów w holenderskiej fabryce Volvo, a od 1995 r. powstają tu zunifikowane ze sobą Volvo S40/V40 i Mitsubishi Carisma. W lutym 1999 r. Mitsubishi zostało właścicielem połowy akcji w fabryce nazwanej NedCar, a po dwóch latach przejęło ją w całości. Nie powiodła się natomiast próba rozprowadzania Canterów w sieci dilerskiej ciężarówek Volvo. W kwietniu 2001r. Mitsubishi znalazło nowego, choć poniekąd znanego partnera w postaci firmy DaimlerChrysler, która na wybranych rynkach zajmuje się sprzedażą japońskich ciężarówek i autobusów.
Rok wcześniej Mitsubishi podpisało umowę o strategicznym partnerstwie z DaimlerChryslerem. Korzyści mają być obustronne. Przed samochodami niemiecko-amerykańskiego koncernu otworzą się szerzej rynki azjatyckie, z japońskim włącznie, a Mitsubishi będzie silniej reprezentowane w Europie i Ameryce. W zakładach NedCar mają być produkowane Mercedesy i Mitsubishi, wykorzystujące wspólną płytę podłogową oraz te same silniki. Współpraca ma dotyczyć również lekkich samochodów dostawczych.
Od 1997 r. stale rośnie sprzedaż samochodów Mitsubishi. W ubiegłym roku (2002) Mitsubishi Motors Corporation zanotowała rekordowy zysk w wysokości 308 milionów dolarów "na czysto". Prezydent i prezes rady nadzorczej, Rolf Eckrodt mówi: "jesteśmy pewni dalszego wzrostu sprzedaży i zysków. W tym sezonie i w następnych". Kolejne modele Mitsubishi zdobywają nagrody specjalistów w różnych krajach, a Pajero, Lancery Evolution wygrywają rajdy. W przeciwieństwie do firm, które mają dobrze udokumentowane "w papierach" sto lat, Mitsubishi o nieokreślonym wieku ma się całkiem dobrze.